Porównanie Hyundai Tucson vs Hyundai Santa Fe – leasing SUV-ów

Udostępnij artykuł

SUV-y nieprzerwanie dominują na europejskich drogach. Stylowy wygląd, duża przestrzeń w kabinie i wysoki komfort jazdy, coraz częściej przekonują zwolenników klasycznych sedanów czy hatchbacków. W tej kategorii Hyundai od lat oferuje mocnych graczy, wśród których wyróżniają się Tucson i Santa Fe. To modele obok których nie przejdziesz obojętnie! Choć różnią się segmentem, ceną i rozmiarem, coraz więcej osób zastanawia się: który z nich będzie lepszym wyborem w 2024 roku?

Z artykułu dowiesz się:

  • Jakie są kluczowe różnice między Hyundaiem Tucson a Hyundaiem Santa Fe w 2024 roku.
  • Który model lepiej sprawdzi się w mieście, a który podczas dłuższych tras i z większą rodziną.
  • Jak wypadają oba SUV-y pod względem przestronności, komfortu i wyposażenia.
  • Jakie są różnice w spalaniu oraz kosztach leasingu i eksploatacji.
  • Dla kogo lepszym wyborem będzie Tucson, a dla kogo Santa Fe.

Hyundai Tucson vs Santa Fe – porównanie obu modeli

Oba auta przeszły w ostatnim czasie zauważalne zmiany – nie tylko kosmetyczne. Pomimo że dzieli je nieco ponad 15 centymetrów długości, przepaść między nimi wydaje się niekiedy dużo większa. Zacznijmy od tego, co widać na pierwszy rzut oka. Nowy Hyundai Tucson prezentuje się wyjątkowo odważnie – futurystyczny front z charakterystycznymi światłami LED wkomponowanymi w grill przyciąga spojrzenia. Ten projekt nie boi się być nowoczesny i wyrazisty. Nadwozie – ostre linie, dynamiczne przetłoczenia, zwarta sylwetka – wszystko to sprawia, że auto wygląda bardziej sportowo niż rodzinne SUV-y sprzed kilku lat.

Santa Fe to zupełnie inna historia. Hyundai postawił tutaj na gruntowną zmianę koncepcji – nowa generacja otrzymała masywny, pudełkowaty kształt inspirowany stylistyką off-roadową, który przywodzi na myśl auta z segmentu premium, takie jak Land Rover Defender czy Ford Bronco. Taki zabieg nie każdemu przypadnie do gustu, ale nie można odmówić mu oryginalności i charakteru. W odróżnieniu od Tucson, Santa Fe wygląda jak auto zaprojektowane z myślą o podboju długich tras, nie tylko miejskich bulwarów. Oba te modele są dostępne w ofercie Car Lease Polska.

Hyundai – podobne, a jednak tak różne!

Jak już wspomnieliśmy na początku, różnica w długości między Tucsonem a Santa Fe wynosi około 15 cm (4630 mm vs 4785 mm), ale w praktyce czuć ją wyraźnie. Santa Fe oferuje do siedmiu miejsc, co już stawia go w innym świetle – to auto z potencjałem pełnoprawnego, rodzinnego vana, z tym że bez nudy i przewidywalności znanej z minivanów. Tylna kanapa oferuje sporo przestrzeni, a trzeci rząd – choć raczej awaryjny – przydaje się w nagłych sytuacjach. Co za tym idzie leasing Hyundai Santa Fe będzie świetnym pomysłem dla firm oraz przedstawicieli handlowych, którzy cenią sobie auta przestronne i przystosowane do różnych zadań biznesowych. 

Tucson, chociaż mniejszy, wcale nie jest ciasny. Przód i tył zaprojektowano z myślą o ergonomii, a bagażnik o pojemności od 539 do ponad 1900 litrów (po złożeniu siedzeń) spokojnie wystarczy na większe zakupy. To nadal bardzo przestronne auto jak na segment C-SUV i jeden z bardziej pakownych modeli w swojej klasie.

Leasing samochodu: Hyundai bez tajemnic

Pod względem zachowania na drodze Tucson jest bardziej zwinny i lepiej radzi sobie w miejskich warunkach. Lżejszy, łatwiejszy w parkowaniu, z lepszym promieniem skrętu, będzie dobrym wyborem dla przedsiębiorców, którzy pracują w terenie i chcą mieć auto, do którego z łatwością zapakują całe wyposażenie. Wspomaganie kierownicy działa intuicyjnie, a zawieszenie, choć sztywniejsze niż w Santa Fe, dobrze radzi sobie z typowymi polskimi drogami.

Santa Fe z kolei jedzie jak większy, cięższy samochód – i faktycznie taki jest. Ma ponad 2,5 tony dopuszczalnej masy całkowitej. Dobrze tłumi nierówności, płynie po drodze, nie męczy kierowcy na dłuższych trasach. Jego zawieszenie lepiej sprawdza się na autostradach, a dodatkowe wyciszenie wnętrza daje przewagę w podróży z dziećmi czy przy jeździe w deszczu lub przy silnym wietrze.

Hyundai – kilka słów na temat spalania 

Tucson zużywa średnio około 7,5–8 litrów na 100 km w cyklu mieszanym. W mieście wartości te potrafią wzrosnąć, ale nie przekraczają zazwyczaj 9,5 litra. To rozsądny wynik jak na SUV-a z klasycznym napędem benzynowym. Santa Fe potrzebuje więcej – średnie spalanie waha się między 8,5 a 10 litrów, a w wersji AWD potrafi być jeszcze wyższe. Wersje hybrydowe ratują sytuację – tu można zejść nawet poniżej 6 l/100 km, jeśli często korzysta się z jazdy na samym prądzie. Warto jednak pamiętać, że duży rozmiar i waga Santa Fe zawsze będą kosztowały więcej – zarówno jeżeli chodzi o leasing samochodu, jak i koszty utrzymania. 

Nowoczesność na wyciągnięcie ręki – leasing Hyundai się opłaca!

Oba modele oferują nowoczesne systemy multimedialne i asystenckie, ale Santa Fe ma przewagę, jeśli chodzi o liczbę funkcji premium. Można tu mieć wyświetlacz head-up, kamery 360 stopni, system monitorowania pasażerów z tyłu, a także bardziej zaawansowane funkcje bezpieczeństwa, jak autonomiczne hamowanie na skrzyżowaniach. Tucson również nie odstaje – duży ekran centralny, cyfrowe zegary, Android Auto, Apple CarPlay, aktualizacje OTA – wszystko tu jest. Ale interfejs w Santa Fe jest nieco bardziej dopracowany, bardziej elegancki i szybszy w działaniu.

Zastanawiasz się, który model będzie lepszy dla Twojej firmy? 

Wynajem Hyundai lub leasing wybranego model to dobry pomysł dla osób, które nie miały wcześniej do czynienia z tą marką. Dzięki temu upewnisz się, czy to auto dla Ciebie. Tucson to wciąż bardziej przystępny finansowo wybór. Ceny za leasing Hyundai Tuscon zaczynają się już od 1400 zł. Jeżeli chodzi o rynkowe stawki za Santa Fe zaczynają się od około 200 000 zł. Wersje hybrydowe, z napędem 4×4 i pełnym wyposażeniem, to już kwoty grubo ponad 250 000 zł. To auto droższe, ale też większe, bardziej wszechstronne i prestiżowe. Jeśli potrzebujesz trzeciego rzędu siedzeń, dużego bagażnika i lepszego komfortu podróży – warto rozważyć ten wydatek.

Którego Hyundaia wybrać – Tucson czy Santa Fe? Podsumowanie dla niezdecydowanych

Hyundai Tucson 2024 to propozycja dla tych, którzy szukają nowoczesnego, dynamicznego SUV-a do codziennego użytku, z rozsądnym spalaniem i komfortem porównywalnym z większymi modelami. Sprawdza się w mieście, dobrze wygląda i nie rujnuje budżetu. Hyundai Santa Fe 2024 to z kolei samochód dla rodzin i przedsiębiorców, którzy cenią sobie przestrzeń oraz poczucie luksusu. Jeśli często wyruszasz w dłuższe trasy, przewozisz pasażerów albo po prostu chcesz SUV-a „na lata” – to model, który warto rozważyć, mimo wyższej ceny.

guest
0 Komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Ostatnio na blogu

Xpeng G9L zmierza do Europy. Nowy SUV będzie produkowany także w Austrii

XPeng przyspiesza ekspansję na europejskim rynku, a jednym z najważniejszych elementów tej strategii ma być nowy G9L. Duży SUV zadebiutuje w Europie podczas październikowego salonu samochodowego w Paryżu, a jego produkcja będzie prowadzona nie tylko w Chinach, lecz także w zakładach Magna Steyr w austriackim Grazu. G9L ma być większą i bardziej przestronną alternatywą dla znanego już w Europie G9, a producent zapowiada konfiguracje z pięcioma, sześcioma lub siedmioma miejscami. Sprawdzamy, co już wiadomo o nowym modelu, jego specyfikacji oraz czego można spodziewać się po jego wejściu na europejski rynek.

Mazda CX-6e – elektryczny SUV łączący japońską markę z chińską technologią

Mazda CX-6e pokazuje, jak mocno zmienia się podejście japońskich producentów do elektromobilności. Ten mierzący około 4,85 m SUV powstaje w Chinach w ramach współpracy Mazdy z koncernem Changan, ale na europejski rynek trafia jako samochód mający zachować charakter japońskiej marki. Łączy napęd elektryczny z akumulatorem 78 kWh, moc 258 KM i rozbudowane cyfrowe wnętrze z 26-calowym ekranem, wyraźnie odchodząc przy tym od zachowawczych kokpitów znanych z wielu innych modeli Mazdy. Sprawdzamy, co w CX-6e jest „japońskie”, co wynika z chińskiego zaplecza technologicznego i jak ta nietypowa kombinacja przekłada się na parametry, wyposażenie oraz codzienne użytkowanie.

Volkswagen Mission Efficiency: rekordowa aerodynamika i nowy pomysł na ekstremalnie oszczędny samochód

Volkswagen Mission Efficiency pokazuje, że w walce o większy zasięg samochodu elektrycznego nie trzeba zaczynać od coraz większej baterii. Niemiecki producent postawił przede wszystkim na aerodynamikę, niskie opory toczenia i ograniczenie masy, osiągając współczynnik oporu powietrza Cd 0,158 oraz średnie zużycie 6,89 kWh/100 km podczas udokumentowanej jazdy na dystansie ponad 1278 km. To interesujący przykład tego, jak może wyglądać ekstremalnie oszczędny samochód wykorzystujący rozwiązania powiązane z technologią przeznaczoną do produkcji seryjnej, a nie wyłącznie laboratoryjny pojazd zbudowany do ustanowienia jednego rekordu.